• Wpisów:654
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:227 dni temu
  • Licznik odwiedzin:30 679 / 2000 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jest dobrze.. aż się boje..
Boje się ze zaraz się zepsuje

Zostały mi 2 tygodnie pracy i będę mogła spokojnie zająć się końcowymi przygotowaniami dla maluszka
Oboje już nie mozemy się doczekać.

Nigdy nie myślałam ze będę miała takiego wspaniałego męża.
Oczywiście ma wady jak każdy,
Ale i tak jest cudowny

Cudownie patrzeć na niego jak rozmawia do brzucha całuje i cały promienieje radością ze zostanie tata

I tak samo cudownie usłyszeć od drugiej osoby ze nie wyobraża sobie życia bez ciebie...
Naprawdę polecam każdemu.
 

 
Hejka!
Ostatnio coraz więcej czasu spędzamy na zakupach dla O.
Powiem wam, że nawet w miarę szybko nam to idzie
Dziś przyszła paczka z body i teraz wiem, że z tym jak na razie koniec, bynajmniej z tymi do 3 miesięcy, ale muszę jeszcze poszukać spodenek, pół śpiochów i legginsów.
W Tkmaxx dostałam komplet 2 otulaczy więc jestem zadowolona.
Brakuje nam jeszcze trochę rzeczy do pokoiku.
A my powoli rośniemy trochę dokuczają mi plecy i czasem brzuch, ale nie ma co narzekać
Już coraz bliżej..
Jak tam wasze początki tygodnia?
Pozdrawiam!

już dawno nie byłam na targu więc po ostatniej wizycie musiałam dopaść jakieś kwiaty
no i mogłabym jeść truskawki cały czas.. szkoda że nie ma teraz sezonu


dzisiejsza przesyłka <3

i otulacze
 

 
Padam.. niedawno wróciliśmy do domu po pracy i po wizycie w szpitalu. Kolejne usg (aż 2 w angli hah). Kolejne bez zdjęcia.
Coś czuje ze to nasze dziecko będzie uparte.
Za każdym razem pokaże się przez sekundę na początku a później nie ma opcji żeby dała zrobić sobie fotkę.
Ale chcociaz łapkami macha
Już 20 tydzień ale to leci.. nawet nie wiem kiedy.
Tylko szkoda ze nie czuje jak się rusza.. mam nadzieje ze już nie długo będę musiała czekać.
Powoli zaczynam rozglądać się za rzeczami dla niej.. ale mam radochę.

Lecę się położyć. Miłego weekendu Pa
 

 
Dobry wieczór,
Jak tam wasze poniedziałki?
Ja dziś się poddałam i wróciłam szybciej do domu. Fatalanie się czułam.
Jarek wyszedł po mnie i zabrał mnie do domku, musiałam się położyć.
Dostałam herbatkę, mandarynki i zasnęłam.
A po południu zrobił obiad i oglądaliśmy Elementary.
Za to na kolacje ja zrobiłam podobno bezglutenowe gofry, świeży sok z pomarańczy i dla siebie jeszcze z białych czy tam żółtych grejpfrutów mniam pyszny był, chociaż Jarek miał inne zdanie jak spróbował ale to dlatego ze nie lubi Grapefruitow.
Ja uciekam spać,
Dobrej nocy!
 

 
Dobrze ze dziś ostatni dzień, mam nadzieje ze wytrzymam chociaż nie będzie łatwo bo nienajlepiej się czuje od wczoraj..
Zobaczymy ale i tak jestem zadowolona z siebie ze jakoś powolutku daje radę w pracy.
Miłego dnia wszystkim!
 

 
Ale jestem zawieszona po pracy masakra jakaś.. wgl zapomniałam się dziś zapytać czy mogę przyjść jutro na 6 bo nie mam inaczej dojazdu na ta wiochę... mam nadzieje ze mnie nie wygonią jak zawitam 2 godziny szybciej heh...
a no właśnie właśnie nie chwaliłam się wam, byłam na chwile w staffshopie i upolowałam ciążowe jegginsy, ależ one są mega wygodne! Wielki (No zaszalalam o jeden rozmiar) oversajzowy sweterek... może nie wyglądam super ale zakochałam się w nim..
jest prawie jak kocyk mogę razem z Jarkiem w nim siedzieć heh
Uwielbiam, na wieczory z gorąca herbata

A jak wam minęła sobota?
Ja lecę może uda mi się uprosić jakiś masazyk,
No i pora na spanie
Trzymajcie się
Pa
Pa
 

 
Myślałam ze dzisiejszy dzień będzie gorszy zważywszy na to ze rano praktycznie spóźniłam się na autobus, uratował mnie jakiś zakręcony koleś który bardzo długo kupywal bilet... ufff...
Później rozmowa z moja menadżerką ( kochana jak zwykle ehh)
No i decyzja.. jak narazie pracuje po 5 godzin.. do 21 stycznia kiedy wróci z urlopu później jeśli będę czuła się na siłach to z tygodnia na tydzień o godzinkę dłużej i tak do 10.. ale zobaczymy jak to będzie.
Dziś po tych pięciu godzinach bolą mnie bardzo plecy.. ale to dlatego ze dużo pracy bo wyprzedaż...
Ale nie będę narzekała zobaczymy jak będzie po 4 dniach.. jak noe to zostanę na part time..
A tak wracając do narzekania wiem ze u was zimno jak cholera ale ja dziś myślałam ze przymarznie do przystanku czekając na autobus który ciagle się spóźnia ..
kurde szkoda ze zima przyszła jak już mnie nie ma w pl.. No ale co zrobić.
Za chwile będę w Doncaster to lecę to orzechy i pieczywo i pędzę do domku.

Mam nadzieje ze wasz dzień tez tył OK

PS: zaczynam myśleć ze ja lepiej bym tym autobusem kierowała niż tez powiedzmy kierowca ... bo to już nie jest tylko zła jazda.. nie wiem nawet jak to określić

PA...!!!!
 

 
Jarko miał długi weekend wiec wybraliśmy się na spacer przed zakupami.. trochę pochodziliśmy a później jeszcze te zakupy.. ehh myślałam ze nie dojdę do domu..
Usilnie szukałam jakiegoś czarnego swetra za tyłek.. do pracy bo sam polar to trochę za mało jak na teraz.. wgl to nie mam pojęcia jaka kurtkę założę w piątek bo w czarna się nie dopinam wiec będzie zabawnie...
W czwartek mam przyspieszony test na tolerancje glukozy i jak sobie pomyśle ze mam tam siedzieć 2 godziny to aż mi się odechciewa
Niemoge się już doczekać paczki z pl. Będzie w przyszły weekend i będę miała swoją rogalowa poduchę
Wgl potrzebuje jakiś zakupów takich ubraniowych czy coś ale szkoda mi pieniędzy..
 

 
No to koniec.
Wracamy dziś do siebie.
Zapomniałam ostatnio ze miałam wizytę u położnej wiec muszę zadzwonić przeprosic i umówić się na nowa. Naszczescie byłam u swojego malborskiego ginekologa. Szkoda tylko bo wyniki mam niezaciekawe.
Jutro czeka mnie tez telefon do mojej ukochanej menadżerki ehh już czuje ze nie będę mogła spać w nocy z nerwów to mnie wykańcza.
Zwolnienie mam do następnego czwartku i chyba spróbuje wrócić do pracy od piątku ale na 5 godzin.. zobaczymy co mi jutro powie jak nie dam rady to wrócę na zwolnienie zobaczymy jak to będzie.
Boje się trochę powrotu do pracy.
Wgl to mam ochotę zacząć kupywać jakieś rzeczy dla maluszka, ale tor chyba jeszcze za szybko.. jeszcze 5 miesięcy..


  • awatar Welcome to reality.: Gratulacje <3
  • awatar Gość: @gość: ja też chyba postaram się o dziecko! XD
  • awatar Nisiagisia: @optimistic. ♥: wiem wiem.. ale taka już jestem za bardzo się przejmuje... może było by inaczej gdybym miała inna normalna menadżerkę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wyprawiłam męża do pracy, a teraz idę spać dalej heh
Ale oczywiście muszę się tez przejmować wizyta w przychodni ehh, mam nadzieje ze zaraz zasnę bo inaczej będę później nie do życia...
Mam nadzieje ze będzie OK..
ehh nie lubię tam chodzić
Dzień dobry i miłego
 

 
Późno juz, od godziny planowo powinnam spać Hahah
Tak tak, ponieważ ustawiłam sobie w telefonie pory spania No ale jakoś mi dziś nie wyszło, bywa.
Dziś trochę pogadałam do telefonu taki a'la vlog świąteczny, bardzo nudny hah bo co ja mogłam robić.
A tak składałam polowe choinki, bo Jarek nie zdążył skończyć przed pójściem do pracy.
No i wiem ze to szybko, w weekend jedziemy do domu wiec tu tez chcemy mieć magię świat.

A No i wisienka na trocie w piątek był u nas agencyjny fachowiec do położenia na nowo silikonu wokół wanny.. ehh nie popisał się ale to i tak nic.. ponieważ ten oto fachowiec nie wiem dlaczego odlaczyl i zapomniał później podłączyć odpływ pod wanna a kąpiel zakończyła ssie zalanym sufitem w kuchni. Ahh ci angielscy fachowcy aż skoda słów. Najbardziej zirytowało mnie jednak podsumowanie kierownika tych oto fachowców który po 3 dniach przyszedł sprawdzić i skwitował. No może zapomniał. No myślałam ze go rozszarpie tam w tej kuchni ehh..
Ale koniec złości!!
Lecę spać!
Dobrej nocy,
Buty czyste? Prezenty będą?
 

 
Jakaś mnie niemoc po ostatnich wizytach w szpitalu dopadła.
Niby zwykłe kontrole, ale tak jakoś źle się czuję w tutejszym szpitalu, że aż brak słów.

A tak poza tym to za 2 tygodnie lecimy do Polski i tak jestem na zwolnieniu więc nie odpuszczę tych Świąt.
W tym tygodniu wysyłam paczkę z prezentami.. sporo się tego zebrało najgorsze będzie pakowanie.
Może nagram jakiś filmik z zakupami.
Bardzo dawno nic nie dodawałam na swoim kanale, bo to laptop, to coś mi się usunęło, wyjazd do pl, złe samopoczucie ojj długo bym tak mogła wymieniać.
Na pewno nie będzie łatwo po takim długim czasie, ale wiem że jak już to zrobię to pojawia się fajne uczucie

A no i od wczoraj fb zasypany zdjęciami padającego śniegu.. ehh ZAZDROSZCZĘ!!

Jak na razie uciekam PAPA
Do zobaczenia!
Miłego Dnia
 

 
Cześć kochane, siedzę dziś w domu, wszystko mam już gotowe, obiad, porządki..
A co do obiadu to zrobiłam zupę warzywna i dodałam trochę czerwonej kapusty no i teraz mam wszystko fioletowe Hahah
Dziwnie to wyglada xd

Dziś pewnie jeszcze posiedzę przy laptopie bo mam sporo zdjęć do ogarnięcia.
A już później to pewnie jakoś film z Jarkiem ale nie mam żadnego pomysłu jaki może macie coś do polecenia?

Miłego dnia !
 

 
Tak więc poraz kolejny pinger postanowił wysyłać moje wpisy gdzieś bardzo daleko tak żeby nikt ich nie zobaczył..
Dosyć to irytujące.
Tak wiec jak już zaczęłam narzekać to jeszcze ponarzekam,
już jakieś 6 tygoni jestem w domu na zwolnieniu lekarskim, nie polecam heh ale wole to jednak od bycia w pracy. Nie no nie dałabym rady w pracy, ale w drodze wyjątku jakoś dam radę heh
Męczące to zle samopoczucie, ale warto się pomęczyć
A co mi tam powiem wam jestem w ciąży i bardzo się cieszę
Ale nie lubię opieki medycznej w angli ehh
Jutro muszę zadzwonić do przychodni umówić się na wizytę i po raz kolejny powiedzieć ze nadal fatalnie się czuje.
Bardzo tego nie lubię i bardzo mnie to stresuje, sama w zasadzie nie wiem dlaczego.. No OK jestem dziwna, wiem
Ale wiecie co pomimo tego ze naprawdę nie dałabym rady teraz w pracy to i tak czuje jakieś takie głupie wyrzuty sumienia ze powinnam pracować.
Na dziś już was nie będę męczyć. Lecę spać.
Albo może rozwiązywać krzyżówki
Ewentualnie zlikwiduje swoich sąsiadów którzy mnie strasznie irytują

Pozdrawiam!!
 

 
Heeejj,
Jeśli o mnie chodzi to właśnie oczekuje na resztę półek w garderobie, no takiej a'la garderobie
Jutro spodziewamy się gości z racji moich urodzin w sobotę, pewnie sobie myślicie że jakaś szalona jestem bo robię je w czwartek, ale niestety pracuję od piątku do poniedziałku ( tak dokładnie od piątku do poniedziałku, nie odwrotnie )więc, że tak powiem robię to w swój weekend
Za chwilę pewnie zabiorę się za gotowanie no i jutro pewnie też coś tam będę walczyła..

A jeśli chodzi o tytuł wpisu to oczywiście mowa o szaliku, szalu
piękny, cieplutki, dosyć duży, niebiesko beżowy, niezawodny przy chłodnym wietrze
primark

Oczywiście nie mogło zabraknąć kilku kosmetycznych przyjaciół, takich jak:
*Nawilżający balsam do ust z Biodermy, kupiony jeszcze w Polsce w aptece dr Max
*Małe oleje do włosów, bardzo lubię używać ich na wilgotne włosy przed suszeniem, drogeria savers
*PS czyli primarkowelove, tu skupiłam się na matowym brudnym różu, płynna pomadka oraz lakier do paznokci.

Ciągnąc dalej temat kosmetyczny w moje ręce wpadło kolejne trio do konturowania tym razem z rimmel (pierwsze było z sensique).
Po kilku próbach mogę stwierdzić, że rimmel jest mocniej na pigmentowany, jednakże pierwszą trójkę również bardzo lubię.
Ostatnim kosmetykiem jest wypiekany błyszczący róż..
jeszcze nie jest moim przyjacielem i trochę się go obawiam, ale na pewno będę próbowała.
Zobaczymy czy się polubimy

nie wiem czy nie za bardzo lubię się z rozświetlaczem



Na dziś to tyle, jeśli tu zaglądacie dajcie znać co u was

Pozdrawiam do następnego razu
 

 
Dzień dobry!
Ja dziś leżę w łóżku, ponieważ nie czuję się najlepiej.
Jarko śpi na dole bo jakaś grypa go dopadła a nie chce mnie zarazić.
Nie mam żadnych planów na dziś, poza odpoczywaniem.
Pewnie później będę czuła się już lepiej..
A tak poza tym to zrobiliśmy wczoraj sałatkę gyros.. ulubioną Jarka.
W czwartek mamy gości..
HAHAH i czekamy na nowy śmietnik bo miasto zapomniało o nas ehh..
A no i jeszcze polujemy na nowy, ale pewnie używany telefon dla mnie.. niestety moją umowę będę mogła odświeżyć dopiero w maju wiec trochę długo a htc mnie denerwuje tak więc mam nadzieję że uda nam się wyhaczyć jakiegoś iphnone
A z kolejnych nowinek to czekam an ważny telefon ale na razie Ciiiiii...
Jak już zadzwonią to wam powiem

Pozdrawiam!!
  • awatar optimistic. ♥: Heeeeej, ja dzisiaj podobnie, pełen chill i relax. ;) zdrówka życzę! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Totalnie nie dociera do mnie że za 2 dni będzie październik, że zaraz moje urodziny..
Tyle się dzieje w tym roku, że nie ogarniam.
Z drugiej strony nie mogę doczekać się Świąt Bożego Narodzenia.

A do tego wszystkiego zepsuł mi się telefon.. i wróci dopiero 22 października.. teraz mam samsunga który jest wielkości kostki mydła
Póki co lecę sprzątać.
Do usłyszenia niebawem!
Pozdrawiam!!
 

 
jutro wylot, do domu, do Doncaster.
Już bardzo dawno nie miałam aż takiej niechęci do powrotu na swoje.

Jestem bardzo zmęczona, w zasadzie nie wiem czym po prostu zmęczona.
Chyba znów mam sporo na głowie.
Jutro muszę się jeszcze spakować i odprawić.
No i chcemy zajrzeć do Taty na cmentarz..

Pozdrowionka !!
  • awatar Gość: Wszystkiego najlepszego z okazji ślubu w połowie sierpnia (a jednak :); wyrazy współczucia z powodu śmierci Taty. PS. Też niechętnie wracam do stolicy :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No widzę, że pinger niestety mnie nie lubi i postanowił nie publikować mojego wpisu do końca, no trudno..

Tak więc w telegraficznym skrócie..

88 urodziny Babci..
Domowa że tak powiem imprezka, Babcia ucieszona z prezentów, kwiatów itp
Tak więc wszystko ok
Trochę było mi ciężko tam być..
jak widziałam wujków (braci taty) to czułam, że o brakuje, że powinien tu być i być może zaraz się zjawi w drzwiach ..
Jakoś nadal to do mnie nie dociera..

A no tak a z rana byłam z Jarko na rybach i złowiłam okonia na tatowej wędce z błystką, blaszką czy czymś takim

PS:
Dziś od południa walczę ze zdjęciami do wywołania..
i jeszcze nie skończyłam...
Mówiąc szczerze mam już dość..

Dobrej nocy
Papapa
 

 
..czyli pół dnia oczekując na linii telecentrum
Nie polecam nikomu.
W skrócie mówiąc masa funduszy poszła na oczekiwanie w kolejce, fax, nerwy, naprawdę szkoda gadać.
Co chwila mówiono mi co innego, połowa numerów nie działa.
To co mówili mi konsultanci to naprawdę szkoda pisać.. A w dodatku każdy co innego ehh..
Szkoda tylko że nic nie udało mi się załatwić..

Kupiłam książkę ale o tym jutro

Nie mogę zrozumieć dlaczego jak jesteśmy u Jarka to tak się nudzimy, ale jak tylko jesteśmy u mnie to nie mamy na nic czasu, ciągle go brakuje.
Jakaś magia po prostu.

PS niestety nie zdążyłam dodać wpisu przed północą.. kolejna mała porażka.. Ale nie poddaje się

Dorzucam fotki Państwa Maj
Pozdrawiam! ;*



 

 
Po roku czasu pora na nowe..
Więc raz jeszcze się przywitam,
Jestem Agnieszka,
Szczęśliwa żona i zarazem pogrążona w żałobie córka
Zaczynając od początku...

Mamy wrzesień 2016
Miesiąc wcześniej sporo się zmieniło w moim życiu..
Spokojnie mogę powiedzieć że sierpień był najpiękniejszym i najgorszym zarazem miesiącem w moim życiu.
13.08.2016 zostałam żoną...
28.08.2016 zmarł mój Tata

Te wydarzenia są najważniejszymi w ubiegłym miesiącu.. jest też wiele innych ale nie tak ważnych..
Na pewno o nich opowiem, ale to nie teraz..

Pomimo że nic od roku się tu u mnie na pingerze nie dzieje oraz że zaangażowałam się w innych miejscach które przez ostatnie tygodnie też są zaniedbane postanowiłam tu wrócić..
Jakoś dobrze mi tu..

Spodziewajcie się mnie na wieczór lub jutro na pewno coś dodam..

Do zobaczenia Ci którzy jeszcze zostali..
Pozdrawiam
 

 
..rozpusta na urlopie.
Tak się nie powinno robić, ale człowiek jest człowiekiem i grzechy popełnia

+ 40 na dworze, idziesz do znajomej która prowadzi knajpkę.. na kawę.. w kawie nie ma nic złego heh
no chyba że to taka mrożona kawa



no a później jest już tylko gorzej bo wiesz, że jest tak gorąco i nie dasz rady bez tej kawy
i pijesz je / ją ciągle i ciągle



a gdy wracasz do domu po całym dniu w aucie czeka na ciebie taka niespodzianka..



lub też jedziesz nad morze i oczywiście jest pora obiadowa.. no i musisz, po prostu musisz coś kupić





czasem jest też pora deseru i znów nie masz wyjścia



zdarzało się też napaść na działkę rodziców i znaleźć tam same pyszności..
maliny <3 <3 <3



No i już koniec moich wspominek
Aż zachciało mi się gofra.. takiego suchego ze świeżymi malinami mniam..

Jeszcze raz pozdrawiam!
Mam nadzieje, że wasze urlopowe wspominki też są miłe i przyjemne

Do następnego, Paaa
 

 
..czyli wizyta w Polsce i wakacyjne wspomnienia
Szaro buro tu u mnie, dodatkowo mam zły dzień no i naszło mnie na wspominki ostatniego urlopu w Polsce.
W Polsce czekał na mnie tydzień ulew i tydzień upałów, tak wiec spokojnie mogę powiedzieć, że urlopik się udał
Była rybka, było morze, jeziora, działka i grille te z rodziną i te z przyjaciółmi.

Dorzucam wam również 3 moje ulubione urlopowe stroje

1. Dżinsowa kurteczka, Primark ok 15 funtów
Kombinezon, H&M 69 złotych
Czarny pasek, Tesco F&F
Sandałki, Primark 4 funty



2. Sukienka z odkrytymi plecami, Primark (ma już chyba 2 lata)
Sandałki i kurtka jw





3. Długa czarna plażowa Select 9 funtów na wyprzedaży
reszta jw



Pozdrawiam !!
Jeśli się wam podoba komentujcie
  • awatar Bogu_: Świetne stylizacje, ale raczej na ciepłe dni ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No witajcie !
Ostatnio mam zajęte weekendy, a w tygodniu jestem zbyt leniwa żeby tu zaglądnąć niestety.
Poza tym nic ciekawego u mnie się nie dzieje.
Powoli zaczynamy się zabierać za planowanie wesele, a raczej negocjujemy. Bo uparciuchy z nas straszne, ale o tym kiedy indziej
A no i największa zmiana, zmieniłam kolor włosów.
Z rudego na blond
Bo kobieta zmienną jest he he
Jak na razie nie jest idealny.. ale co tam.
Jak dla mnie może być


A tu jeszcze moje ostanie zakupy

Nowe włosy, nowy szampon heh
a do tego lakiery do paznokci:
bordowy, uniwersalny, ponadczasowy z Essence <3
jabuszkowy, oraz nude do frencza z Manhattan


kontórówka z essence, o delikantym kolorku


Jakie macie ulubione kolorki lakierów?
Pozdrawiam
 

 
Kolejny weekend.
Kolejna wycieczka.
Tym razem do Hull.
Byliśmy w oceanarium, muzeum transportu i wszędzie gdzie tylko nogi nas poniosły.
Zrobiliśmy kilkadziesiąt kilometrów piechotą, myślałam że nogi mi odpadną, ale było cudownie.
The Deep, oceanarium.. niewielkie, ale naprawdę warte odwiedzenia.
Naprawdę lubię te wyjazdowe weekendy
Oczywiście zamęczam was zdjęciami



jak te kołki



oceanarium za mną




a my z Jareczkiem zbieramy wspólne zdjęcia bo mało ich mamy
 

 
Derbyshire, piękna okolica, a tak niedaleko.
Właśnie tam byłam dwa tygodnie temu.
Cały dzień wędrowania, wspinania się i schodzenia na dół. Słońce i wiatr.
Byłam totalnie zmęczona, ale zrelaksowana, szczęśliwa.
Ta okolica pomaga zapomnieć o całym zgiełku codzienności.
Szczerze mogę powiedzieć, że zakochałam się w tej okolicy.
Górki, pagórki, dołki, mnóstwo zieleni, wrzosów, wody, owiec.
Miasteczko i cała okolica w zabudowie z piaskowca. Naprawdę mogłabym tam mieszkać, zestarzeć się i odpoczywać.

wszędzie pełno wrzosów..
muszę tu wrócić jesienią, kiedy będą pięknie kwitły


widoki <3<3<3







a na koniec słodkie zakończenie wycieczki
 

 
No i mamy kolejny tydzień,
mamy sporo wolnego wiec nie mam nawet o czym pisać..
Spacerujemy, gramy, oglądamy seriale i tak nam dni mijają.

A no właśnie, jakie seriale oglądacie?
My oglądamy: Elementary, Shameless, Chicago fire, Following, Krew z krwi.

Ostatnio kupiliśmy sobie wiosenne buty.
Pogoda nam dopisuje, czasem jest tak ładnie jak w lato.
a tu są butki:
moje pierwsze trampki, miętowe


baleriny muszą być


no i standardowo dla Jarka buty Venice


no i jeszcze takie małe przygotowanie na lato


Uwielbiam herbatę ze świeżej mięty lub z suszonej domowej mięty


O i jeszcze nasze niedzielne śniadanko, omlet


Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia!
 

 
Ohohoho.. wiele czasu i miejsca zajęło by wyliczanie ile mnie tu nie było

Tak więc, na początek to nareszcie jesteśmy już na swoim mieszkanku
Strasznie jestem zadowolona z tego powodu, bardzo je lubię! Nie jest zbyt duże, ale dla nas w sam raz
no i nareszcie mam swoją sypialnie i białe meble i toaletkę (nie jest idealna, ale już nie wiele jej brakuje )
Miałam troch problemów z żelazem, ale jest już lepiej
A poza tym, staram się ćwiczyć, lepiej odżywiać (nie zawsze mi się udaje). Ścięłam włosy, trzymam się rudego za to mój Jarek ma kitka więc się wyrównało.

Ostatnie 2 tygodnie byli u nas moi rodzice.
Kocham ich całym sercem, ale nie wiem czy potrafiłabym znów z nimi mieszkać na co dzień!

Póki co uciekam żeby nie wypisywać nie wiadomo jak długich opowiadań

nowe #włosy

i troszkę wspomnień he he

Moje małe królestwo



#Knappa <3
Moja miłość od pierwszego spojrzenia.
Jak go zobaczyłam na ikea to wiedziałam, że będzie mój


Dorzucam również kilka fotek,
a także postaram się bywać częściej,
o ile ktoś tu jeszcze zagląda

Buziaki. Pozdrawiam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziewczyny robiłyście kiedyś takie mega szybkie pysznośći?!

Praktycznie cały czas mamy z Jarkiem mnóstwo owoców w domu, ale niekiedy nachodzi nas ochota na coś słodkiego, coś innego, wtedy właśnie robię szybko kruszonkową pierzynkę.

Do zrobienia super szybkiego deseru potrzebujemy :

*owoce (u mnie to maliny, borówki i 2 rodzaje śliwek)
*cukier
*mąka
*masło
*kruszone migdały (jeśli mamy)

Owoce myjemy i kroimy na mniejsze kawałki.
Mąkę, cukier, migdały i masło ucieramy tak żeby wszystko ładnie się połączyło.
Jeżeli wasze owoce puściły sok odlejcie go.
Owoce wykładamy na formę (ja mam takie małe ceramiczne foremki do zapiekania) i przykrywamy kruszonką.
Pieczemy do zarumienienia się kruszonki w 180 C stopniach.


Szybki i łatwy deser na ciepło lub zimno, idealnie będą pasowały do niego lody.

Smacznego!